Cześć!
Jak zapewne wiecie dziś porozmawiamy sobie o wartości każdej rzeczy, człowieka i o szanowaniu czyjejś pracy :)Gdy przeszukujesz internet szukając ciekawych i interesujących zdjęć aby później wrzucić je na tumbla czy instagrama, pewnie spotkałeś/aś się ze zdjęciami dziewczyn w wannie czy pół nago. Nie zwracasz na to szczegółnej uwagi i przeglądasz zdjęcia dalej. Lecz jeżeli idziesz sobie ulicą, załużmy pomiędzy blokami w mieście, gdzie po drodze biegną szyny tramwajowe patrzysz na otoczenie, które cię otacza i widzisz, brzydkie, smutne, zniszczone ściany budynków, tramwaj pomalowany przez "łoduzów". Znosisz taki widok przez całą drogę przez którą kroczysz i obok tego nie przejdziesz obojętnie jak obok zdjęć na google grafika. Jest to smutne, gdy myślisz, o osobie do której należy ta własność i o pracy tego człowieka jaką on wykonał aby mu się podobało np. jego miejsce zamieszkania.
Szkodniki!
Tak sobie myślę o autorach tych wszystkich bohomazów, które - czy tego chcę czy nie - widzę prawie wszędzie. Nie potrafię pojąć jak ktoś może niszczyć bez głebszej refleksji. Dlaczego ktoś zachowuje się jak pies, który oznacza moczem drzewo, aby dać znać że tu był.
I co z tego? Naprawdę - co z tego? Takie odpowiedzi słyszę gdy mówię o tym osobą, którym najwyraźniej to nie przeszkadza i zlewa się to po nich jak woda po ścianie. Co nam daje popisywanie się? I w dodatku z nieestetycznym bazgrołem naścianie jakiegoś budynku, garażu? Satysfakcję z tego, że cos zniszczyłeś, co nie jest twoją własnością? Szczęście, bo oświadzczyłeś światu że dziś rano przemierzyłeś ulicę X o 5.30? Nie zbyt to kogś powinno interesować, jeżeli któś ma taką potrzebę aby coś natarczywie niszczyć to niech zniszczy sobie swój własny pokój i pomieszka w nim tak z tydzień i wtedy będzie można z taką osobą na ten temat porozmawiąć!
Myślę, że przybliżyłam wam pojęcie "Głupota nie zna granic" jak i zmusiłam was do znacznie głebszego myślenia i zwracania na to większej uwagi :)

