Cześć!
Każdy z nas przechodzi przez wiele prób w życiu. Większość z tego nam sie podoba (do czasu). Nadchodzi taki dzień, w którym wszystko sie zmienia. Ktoś umiera, ktoś kogoś traci, pojawiają się nowe osoby w naszym życiu. Wiele osób nam sie podoba ale nadchodzi chwila, w której poznajemy tą jedyną/ tego jedynego. Z początku mało kto może sobie wyobrazić, że właśnie ta osoba będzie twoim światem. Mamy co do tego mieszane uczucia, niewiele wiemy czego chcemy, czy w ogóle coś chcemy od życia. Idąc na pierwszą randkę nie okazujemy tego co czujemy, zakładamy chwilowe maski, lecz gdy spotkanie dobiega końca nie chcemy się z tą osobą rozstać. Z każdym spotkaniem, z każdym dniem zakochujemy się w sobie nawzajem i postanawiamy zdjąć maski. Nie mamy tajemnic, sekretów. Lecz to wymaga ogromnego zaufania.
Lubimy kogoś za coś, ale kochamy mimo czegoś. Lubimy ludzi za to jacy są o kochamy ich pomimo jacy są.
"Lubię Cię prawie tak samo jak Cię kocham".
Ciekawe jest to jakie pomimo mają inni ludzie. Bo lubimy za coś a kochamy pomimo czegoś. Chodzi w tym o te wszystkie przeciwności, których część ludzi ma gdzieś. Jak Romeo i Julia. Ich rodziny sie nienawidzą a pomimo to ... (własne dokończenie bo jest nieskończenie wiele). Nawet przyjaciele mają jakieś pomimo. Osoby bliskie dla nas, które są np. szalonymi imprezowiczami i zalegają z czynszem dają nam powód "pomimo".
Jakie jest wasze "pomimo"? Zastanawialiście się nad tym?
Lokalizacja; Hvar - Stari Grad
Okulary/Michael Kors/Sukienka/H&M/Japonki/Roxy/Shopper/Roma