Cześć!
Za mną właśnie połowa ferii, czyli tzw. półmetek. Przez ten czas bardzo dużo się działo. W tym roku postanowiłam, że spędzę je jeszcze bardziej aktywnie niż zazwyczaj. Dodałam do łyżew, bieganie w domu na bieżni jak i chodzenie na basen bo podczas szkoły nie mam kiedy niestety. Tak, można nazwać że nadrabiam zaległości heh. Nie tylko w sporcie, ale również poświęcam czas moim przyjaciołom i spotykam się z nimi częściej niż normalnie. Jeśli chodzi o sezon nart, deski czy jakiś rewii na lodzie oczywiście i tego nie może zabraknąć. W ten czwartek wybrałam się z rodzicami na 4 dni do Szczawnicy, dokładnie miejscowość zwie się Jaworki. Pojeździłam aktywnie na snowboardzie, i szczerze mogę wam przyznać że nie ma jak stoki za granicą, Włochy, Austria, Francja czy inne luksusy dla zapalonych narciarzy i snowboardzistów. Uważam że 2 dni jazdy po 2 różnych stokach to jest dużo. Mnie to już zaczęło nudzić. Może uznacie że jestem wybredna albo że zachowuję się jak księżniczka z brakiem manier ale tak nie jest. Każdy z Was kto co sezon jeździ na narty czy deskę wie o czym mówię jak i zgodzi się ze mną że najlepsze stoki są za granica.
Wczoraj wróciłam do domu a dziś wybrałam się na kolejną sesję zdjęciową która wkrótce się pojawi, bo pogoda od dwóch ostatnich dni nam bardzo sprzyja, i słoneczko dodaje nam pozytywnej energii.
Stylizacja
Bluza - Sizeer Nike
Dresy - Sizeer Nike
T-Shirt - H&M
Buty - Lasocki