sobota, 13 lutego 2016

Szpilki w twoim ciele, igły w umyśle, nić w innym mieście... - Monako



Ktoś się na ciebie źle patrzy, jak na osobę chorą. Nie szanuje tego co robisz, naśmiewa się z ciebie tylko po to abyś Ty poczuł/-a się urażona/-y. A najgorsze jest wtedy gdy są to najbliżsi. Wtedy to najbardziej boli. Za twoimi plecami się nabijają a wtedy gdy patrzą Ci w twarz ukrywają to. Mówią to dopiero przy spotkaniach towarzyskich, podczas gdy Cię nie ma w pobliżu, i uważają że Ty nic nie słyszysz. 



Być może jest to zazdrość przed tym co ja kocham najbardziej, czyli dzieleniem się z Wami.
Cios prosto w plecy, to tak jakby twoja karuzela życia się zepsuła i nikt nie jest w stanie tego naprawić.
Ale najważniejsze w tym jest to aby iść do przodu i nie patrzeć na najbliższych, którzy tak naprawdę nimi nie są. Każdy człowiek jest jak taki chochlik który zawsze potrafi przypiąć szpilkę w twoje ciało.



Cześć!
Smutnymi ale myślę, że ważnymi słowami rozpoczęłam dzisiejszy wpis. Każdy z nas (a szczególnie osoby publiczne) jesteśmy narażani na krytykę, złe słowa dobierane do naszej osoby, a tak naprawdę nie znacie się na tyle aby się oceniać. Niech każdy z Was zobaczy czy to jest proste, czy potraficie nie oceniać kogoś, gdy go nie poznacie osobiście. 
Wakacje, został do nich raptem dwa miesiące. Zdjęciami, fotografią miłymi wspomnieniami pokazuję Wam dziś przepiękne państewko francuskie - Monako. Klimatycznie przypomina mi Dubaii, i ich styl architektury. Woda, słońce, wieczy upał towarzyszy tam zawsze. Okazje jakie można spotkać w Oceanarium są niesamowite i nie da się przejść obok nich obojętnie.  











fot. Kinga Pieklak
fot. Weronika Pieklak
Sceneria Monako Centrum

Stylizacja:
Torebka - Zara
Okulary - Michael Kors
T-Shirt - Sinsay
Shorty - H&M
Buty - Nike Roshe Run


poniedziałek, 1 lutego 2016

Dlaczego nie mam w co się ubrać?

Cześć!
Dlaczego nie mam się w co ubrać? Pewnie każda z Was, codziennie rano stoi przed szafą i myśli nas strojem na dzisiejszy dzień. Bardzo dobrze wiem jak to wygląda, gdyż miałam tak do czasu. "Wasze szafy pękają w szwach" tak by powiedział każdej z nas nasz chłopak, mąż, czy ukochany. Ja również zadaję sobie takie pytanie: "W czym mam problem?" W momencie stało się to proste i oczywiste.



Ogromna ilość przecenionych towarów, zniżek, chęć posiadania tego wszystkiego i oczywiście nadmiar, to one prowadzą do gorączki stylu i stają się naszymi wrogami. Wkradają się do naszej garderoby jak takie bakterie, które nie wiadomo kiedy się u nas zaszyły i tak sobie mieszkają aż sami coś z nimi nie zrobimy. Nieporządek w szafie utrudnia Ci życie, co czyni ruinę w twoim wyglądzie.


Można to oczywiście zmienić, i się tego pozbyć, jak? Odpowiedź jest jedna - "fundamentalne zasady dobrego smaku czyli prostota i umiar" (Katarzyna Tusk "Elementarz stylu"). Jest to pierwszy krok aby zacząć myśleć inaczej, na "trzeźwo".



Czy ktoś z Was zauważył, że każda kobieta ma z tym problem? Mam szybki sposób na pozbycie się go. 


1. W wolnym dniu zabierz się do porządku w szafie. Pozbądź się z niej wszystkiego, odkurz ją, i przetrzyj. Najlepiej w dzień, aby widzieć swoje efekty pracy.


2.Pamiętaj aby takie porządki wykonywać min. 4 razy w roku (raz na jeden sezon)


3. Zastanów się, zrób listę pomysłów, co zrobić z niepotrzebnymi ubraniami, butami czy nakryciami głowy. Może ktoś jeszcze je może ponosić?


4. Oddaj wszystko czego nie nosiłaś dłużej niż przez dwa lata


5. Nie zapraszaj do porządków wrednej koleżanki, tylko osobę która potrafi powiedzieć prawdę, a nie odrzucić ubrania w których ci jest naprawdę do twarzy.


6.Jeśli po uporządkowaniu swojej szafy stwierdzisz, że ubrałabyś to wszystko bez żadnego problemu, porządki możesz uznać za udane.

Stylizacja:
Szalik - Zara
Parka - Fever
 Bluza "Rebel Club" - H&M
Jeansy czarne - H&M
Buty - Nike