wtorek, 26 grudnia 2017

Kurz na ramieniu człowieka a zarazem na okładce książki

Cześć!

   Może chcielibyście wiedzieć, co już dorosła osoba, mając zaledwie 18 lat robi o tej porze w Drugi Dzień Świąt?  Na prawo świeci choinka, na karniszu wiszą lampki, świeczki się palą i czuć zapach stearyny. A ja, otworzyłam półkę, półka z książkami. Siedzę w fotelu i na nie patrzę. Część z nich jest przeczytana a część leży i się kurzy. Myślę nad jednym. Co by było gdybym żadnej z nich nie przeczytała? O niczym się nie dowiedziała, nawet choć odrobinę jej nie zaczęła? Co by było gdybym je kupiła i odłożyła i poczekała aż odejdą w niepamięć?



   Czasem w życiu tak jest że zapominamy o pewnych rzeczach, ludziach, pasjach, wydarzeniach. Każda z nich nie zostałaby odkryta. 

   Przekładając to nasze życie: Gdybyśmy byli ludźmi zamkniętymi w sobie, bądź tacy jesteśmy i nie mieli wokół siebie nikogo, bądź nie chcieli kogoś nowego poznać, czuli byśmy się jak odłożona, zakurzona, nieprzeczytana książka. Po prostu byśmy byli niepotrzebni.   

   Każdy z nas potrzebuję towarzystwa drugiej osoby. Potrzebuję czuć się kochanym, spełnionym, potrzebnym. A więc wracając do motywu książek. W życiu trzeba zacząć, bądź przeczytać milion powieści aby dowiedzieć się jak każda z nich smakuje. Nie robiąc tego nie dowiemy się o czym ona opowiada. Nie poznamy drugiego człowieka, nie dowiemy się kim on tak naprawdę jest. 





   Są ludzie zamknięci w sobie i otwarci na nowe znajomości ja należę raczej do tej drugiej grupy. Z czasem staje się to uciążliwe. Bo gdy otwierasz się na ludzi i mówisz im obawach lękach, porażkach, sukcesach, załamaniach nerwowych. To możesz się natknąć na tą książkę, która posiada w sobie truciznę i to co jej powiesz wykorzysta przeciwko tobie. Bycie otwartym człowiekiem nie jest takie łatwe. Musimy zwracać uwagę na to co mówimy i do kogo. Musimy wiedzieć czy tej osobie ufamy czy nie. Bo każdy z nas, ja czy ty, czytając tego posta możesz poślizgnąć się na skórce od banana.
   Nasz mózg jest tak skonstruowany, a szczególnie kobiecy, że będzie szukał miliony, miliardy, biliony sposobów, pomysłów, wyjaśnień i wytłumaczenie na to, dlaczego tak, a nie inaczej. Ale najlepiej to wiemy my, kobiety, bo czasami nasze głowy się przegrzewają i nie wytrzymują. Czy wy jesteście ludźmi otwartymi czy zamkniętymi w sobie?Lubicie zaczynać książki ich nie kończyć? Czy raczej odłożyć i poczekać aż się zakurzą?




Top/H&M/Szorty/H&M/Buty/Nike/Okulary/Michael Kors
Lokalizacja - Warszawa Stare Miasto

niedziela, 17 grudnia 2017

Widziałam ją, widziałam ! Ale czy to coś pomoże?

Cześć!
   
  Każdy z nas podejmuje w życiu różne decyzje. Te dobre i te złe. Choć żaden z nas nie wie czy ta decyzja jest odpowiednia. Pewnie każdy miał zawahania, obawy, leki. Co wtedy robicie? Bo ja na przykład biorę fotel. Przestawiam go do kaloryfera i wyglądam przez okno, zadając sobie mnóstwo pytań. 

   Gdy jest to wieczór moje myśli się gromadzą wtedy księżyc i gwiazdy pomagają mi w podjęciu ważnych decyzji w życiu. 
   Czasem wracamy do niektórych ludzi, czasem się budzimy, czasem ktoś dostanie mandat, zdarzy się wypadek, mąż z żoną się rozwiodą a potem się zejdą. Nikt nas nie wie jaki jest cel naszego życia i kto w naszym życiu może uczestniczyć. 
   W ten czwartek, siedziałam na ławce z kolegą w parku. Było to około godziny 18:00. Patrzyłam wtedy w niebo. Zastanawiałam się czy moje życie nie mogłoby być takie proste, czyste, spokojne jak to niebo, bez żadnej chmury tylko z kilkoma gwiazdami i księżycem na środku. 






  Panowała wtedy cisza. A ja myślałam. I w tym momencie zobaczyłam na niebie szybki błysk, pojawił się i zaraz znikł. Przechyliłam głowę lekko w prawo i zapytałam:"Ej, ty też to widziałeś?" Odpowiedział: "Ale co?" Wtedy sobie przypomniałam że właśnie tej nocy jest noc spadających meteorów. Okazało się że była to spadająca gwiazda. Byłam w ciężkim szoku co zobaczyłam. Według mnie był to znak, nie wiem do końca co on znaczył. Której sytuacji z życia on dotyczył, a może tej że coś się wkrótce wydarzy. Pomyślałam szybko życzenie. Być może było to jakieś przesłanie, dzięki któremu moje życie od tego momentu, od tego dnia stanie się spokojne, wyciszone i pełne szczęścia. Dlatego, nikt z nas nie wie co go w życiu spotka, kogo spotka, jak jego losy się potoczą dalej. Być może ten mały ułamek sekundy sprawi, bądź sprawił, że moje życie obróciło/obróci się o kolejne 360 stopni. Jestem ciekawa, czy wy też otrzymujecie znaki, które pomagają wam w decyzji. Dzięki którym wiecie co macie zrobić. Czy w to wierzycie?



  W sierpniu byłam na pielgrzymce, która trwała około 5 do 6 dni. I w tym czasie była noc spadających gwiazd. Pamiętam jak leżałam z głową poza namiotem, przez około dwie godziny. Patrzyłam w niebo snując różne myśli, marzenia. Zastanawia mnie jedno czy podczas tej nocy, w której widziałam około 15 spadających gwiazd i pomyślałam 15 różnych życzeń to czy te życzenia faktycznie się spełnią? Generalnie każde życzenie miało ze sobą coś wspólnego. Możemy oglądać niebo, jego zjawiska, spadające gwiazdy, lecące meteoryty, nawet księżyc w pełni, bądź zaćmienie księżyca lecz czy każdy jest w stanie je zaobserwować? Czy każdy może tego doświadczyć?
   Jeśli tak to napiszcie mi w komentarzach bądź prześlijcie mi maila Czy ktoś z was miał podobną sytuację bądź widział spadające gwiazdy i to co sobie wtedy pomyślał faktycznie się wydarzyło.


   Jestem na drodze wkraczania w dorosłość. Decyzje są dla mnie trudne. Czasem jest tak że nie ważne jaką decyzję podejmiemy będzie ona nieprawidłowa i nie wiemy jak się z nią uporać. Każdy osiemnastolatek chcę się czuć osobą niezależną i taką która sama jest w stanie podjąć każdą decyzję, więc każdy człowiek ma prawo do błędów ale musi wiedzieć czy popełnił ten błąd celowo, świadomie, czy nieświadomie. 



 





T-shirt/Sinsay/ Spódnica/Zara/Okulary/Michael Kors/Paznokcie/żele Semilac/Sandałki/Lasocki
  Lokalizacja - Włochy Lanciano