niedziela, 21 stycznia 2018

Być może skradłam komuś serce

Cześć!
  Czternastego stycznia 2018 roku odbył się finał 26 Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Jest to już moje drugie zaangażowanie w wolontariat i zbieranie każdego grosza dla dzieci chorych. W tamtym roku zostałam zachęcona do pełnienia tej funkcji przez moją koleżankę z klasy. Tak mi się spodobało pomaganie innym aż uznałam że w tym roku będzie tak samo. Obiecałam sobie jedno, że pobije mój zeszłoroczny rekord. I tak się oto stało, dopięłam swego.



  Każdy ma prawo do wyrażenia swojego zdania. Każdy ma prawo do pomocy, bądź nie pomagania. Natomiast jeśli już pomagamy to pomagajmy całym sercem. Nie patrzymy na to co my z tego mamy. Lecz na to co ktoś będzie mieć. Starajmy się uratować nie tylko swoje życie ale i mieć ogromny wpływ na czyjeś. Pomóc mu włożyć w to jak największy wkład i wysiłek.




  Biegasz? Jesteś wysportowany? Uprawiasz dużo sportu? Kochasz to? Weź udział w biegu "Policz się z cukrzycą". Zrób coś dobrego. Pobiegnij w 100%. Pomóż komuś
 Uważam, że tego dnia powinniśmy pomagać chorym cierpiącym i oczywiście samym sobie nawzajem. Powinniśmy okazywać miłość, dobroć, szacunek. Tak się właśnie stało u mnie w tym roku. Doświadczam czegoś czego poprzednio było mi brak. Owszem pomagając innym uzbierałam pewną sumę pieniędzy ale nie cieszyło mnie to aż tak gdyż nie spędzałam tego dnia w pełni szczęśliwa.


   W tym roku stojąc nad jeziorem Pogoria 3, zbierając pieniądze przy temperaturze około -10 stopni (taka była odczuwalna) wydarzyło się coś niesamowitego. Coś czego się nie spodziewałam. Podeszła do nas para młodych ludzi około 35 do 40 lat. Wrzuciła do puszki swoją pomoc a przy okazji oferowała ją nam. Spytali czy jest nam zimno odpowiedziałyśmy, że strasznie ale że warto. Małżeństwo zaproponowało nam gorącą czekoladę. Byłyśmy w szok. Jak ktoś potrafi mieć dobre serce. Jak ktoś dba o ludzi i widzi jakiś jaki mają wkład w to co robią i z jakim zaangażowaniem. Byłyśmy oporne ku temu. Nie wiedziałyśmy jak mamy zareagować. Po wielu próbach młodemu małżeństwu udało się nas zachęcić. Tego dnia zrozumiałam, że są ludzie którzy nie tylko dbają o siebie,którzy nie widzą tylko czubka własnego nosa. Tylko widzą ciebie, widzę twój wkład w to co robisz wrzucając datki do puszki. Pomagają Owsiakowi spełniać marzenia małych dzieci. Aby na ich twarzach pojawił się uśmiech, który jest bezcenny dla człowieka .Bo nic tak nie cieszy jak uśmiech małego dziecka.


   Pod koniec tej akcji zliczający pieniądze poczułam w sobie strach a zarazem radość i lekkie zdenerwowanie. Szczególnie byłam duma z tego jaki jest mój wkład w to co zrobiłam. Pewien biegacz w tym roku zrobił coś niesamowitego. Coś co dla mnie bardzo dużo znaczyło. Miało strasznie ogromną wartość. Wystartował w biegu "Policz się z cukrzycą". Nie był to byle jaki wysiłek dla kogoś kto to robi. W momencie gdy jako pierwszy wbiegał na linie mety widziałam tą radość w jego oczach. Widziałem tą dumę. Podszedł do mnie z ogromną radością. A jego mocny uścisk świadczył, o jego ogromnym sercu. Wiedziałam że zrobi to z sercem. Że robi to nie dla siebie lecz dla kogoś. To jest przykład, że są ludzie którzy nie dbają tylko o siebie, dbają o życie innych, którzy wolą pomagać niż być ku temu obojętnym. Jestem pod ogromnym wrażeniem jakich ludzi spotykam na mojej drodze życia. Pamiętajcie jak coś robicie róbcie to z sercem.  Każdy ma jedno serce i każda osoba może skraść serce drugiej. A gdy już to zrobi to te osoby będą najszczęśliwszymi ludźmi żyjącymi ze świadomością, że są komuś potrzebne.




 okulary/Michael Kors/Sukienka/ H&M/ Japonki/ Roxy
Lokalizacja - Warszawa